Areszt dla 53-latka za koszmarną hodowlę w Sadowie
Sąd Rejonowy w Lublińcu aresztował na dwa miesiące 53-letniego Mariusza S., mieszkańca Sadowa, podejrzanego o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad dziesiątkami psów i kotów. Interwencję 24 września 2026 roku przeprowadziły organizacje ochrony zwierząt wraz z policją, które zastały zwierzęta wygłodzone, chore i trzymane w ciemnej piwnicy.
Mariusz S., 53-letni mieszkaniec Sadowa w powiecie lublinieckim, trafił do aresztu po tym, jak prokuratura przedstawiła mu zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad zwierzętami. Na jego posesji przebywało kilkadziesiąt psów i kotów trzymanych – jak ustaliły organy śledcze – bez stałego dostępu do wody i jedzenia, a część z nich zamknięta była w ciemnej piwnicy.
Na posesji znaleziono 49 psów, 14 kotów i dwie popielice
Interwencję na terenie posesji w Sadowie przeprowadzili 24 września 2026 roku wolontariusze Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt (DIOZ) oraz przedstawiciele Fundacji „Falko i Przyjaciele”. Na miejsce wezwano policję. Jak ustalono, mężczyzna przetrzymywał 14 kotów rasy bengalskiej, 39 psów rasy thai ridgeback oraz 10 chińskich buldogów, a także dwie popielice afrykańskie. Zwierzęta były wychudzone, z widocznymi objawami chorób skórnych – wszystkie przejęto i przekazano pod opiekę organizacjom zajmującym się ochroną zwierząt.
Czytaj teżTelefon zaufania dla młodych w Katowicach: jak dzwonićW trakcie oględzin policjanci znaleźli na posesji martwego psa i kota. Prokurator Tomasz Ozimek z Prokuratury Rejonowej w Lublińcu poinformował, że po przeprowadzonych sekcjach zostanie powołany biegły z zakresu weterynarii, który oceni przyczyny śmierci zwierząt i warunki, w jakich były przetrzymywane.
Podejrzany nie przyznaje się do winy, sąd zastosował areszt
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Mariusz S. nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa. Prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Lublińcu o zastosowanie tymczasowego aresztowania, argumentując to uzasadnioną obawą ucieczki lub ukrycia się podejrzanego oraz możliwością matactwa. Sąd przychylił się do wniosku i zastosował wobec mężczyzny dwumiesięczny areszt.
Za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem wobec zwierzęcia kodeks karny przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lublińcu.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Katowicach.
Powiązane materiały
Pomnik ofiar getta w Sosnowcu rozbity. Policja szuka sprawców
W niedzielę 4 października w Sosnowcu zniszczono pomnik upamiętniający ofiary getta sosnowieckiego na placu Braci Kożuchów. Prezydent miasta Arkadiusz Chęciński nazwał to skandalem i zapowiedział odbudowę monumentu na dawnym miejscu. Policja prowadzi postępowanie w sprawie sprawców, a osoby, które widziały dewastację albo mają informacje mogące pomóc, proszone są o kontakt z funkcjonariuszami.
Grzybobranie w lasach pod Katowicami: zagubienie i kontrole leśników
Jesienne grzybobranie w regionie katowickim wiąże się z ryzykiem zabłądzenia. Jak informuje TVP Katowice, w tym sezonie kilkukrotnie zdarzyło się, że grzybiarze tracili orientację, a służby musiały ich szukać. Policja i leśnicy regularnie pomagają osobom, które zgubiły drogę, a Straż Leśna kontroluje, czy obowiązują przepisy. Mandat może wynieść do 500 zł, a w razie odmowy sprawa trafia do sądu.
Sąd uchylił dozór rolnikowi, który zaorał asfalt w Ostropie
Sąd Rejonowy w Gliwicach uchylił dozór policyjny i poręczenie majątkowe wobec Józefa Magiery, 60-letniego rolnika, który w sierpniu zaorał ok. 200 metrów asfaltu na ul. Rybackiej w Ostropie. Sąd nie zgodził się jednak na zwrot ciągnika, który pozostaje zabezpieczony przez prokuraturę. Decyzja zapadła w czwartek, 1 października. Wcześniej sprawa wywołała spór o areszt, a zajęła się nią także Rzecznik Praw Obywatelskich.