Środa, 7 października · Górny Śląsk

Środa, 7 październikaGórny Śląsk

30 lat więzienia za zabójstwo proboszcza z Kłobucka

Tomasz J., który w lutym 2025 roku zabił proboszcza parafii NMP Fatimskiej w Kłobucku, spędzi w więzieniu 30 lat. Tak w środę 23 września zdecydował Sąd Apelacyjny w Katowicach, uznając wcześniejsze 20 lat za karę niewspółmierną do brutalności zbrodni. Prawomocny wyrok kończy jeden z najgłośniejszych procesów na Śląsku.

Sąd Apelacyjny w Katowicach skazał w środę 23 września Tomasza J. na 30 lat więzienia za zabójstwo proboszcza z Kłobucka. To o dekadę więcej niż kara orzeczona w pierwszej instancji, a wyrok jest już prawomocny.

Sprawca nie stawił się na ogłoszenie orzeczenia. Na sali był natomiast Andrzej Dymek, brat zamordowanego księdza, który po usłyszeniu wyroku nie krył wzruszenia i mówił dziennikarzom, że rodzina uważa karę za sprawiedliwą.

Czytaj teżSąd uchylił dozór rolnikowi, który zaorał asfalt w Ostropie

Sąd: 20 lat nie oddawało ciężaru zbrodni w Kłobucku

Sędziowie uznali, że ustalenia Sądu Okręgowego w Częstochowie z marca tego roku były prawidłowe, ale wymierzone wówczas 20 lat więzienia nie odpowiadało stopniowi społecznej szkodliwości czynu. Sąd apelacyjny podtrzymał kluczowe ustalenie, że Tomasz J. działał z zamiarem ewentualnym, a nie bezpośrednim zamiarem zabójstwa.

Przewodniczący składu Gwidon Jaworski wskazywał, że o braku wcześniejszego planu zabicia świadczyły narzędzia zabrane na plebanię. Mówił, że nie było wśród nich noża, broni palnej ani pałki, którymi zwykle posługują się osoby planujące pozbawienie życia. Jednocześnie podkreślił, że owijając usta i nos księdza oraz krępując mu ręce, oskarżony godził się na jego śmierć, choć mógł odepchnąć broniącego się duchownego i uciec.

Sędzia nazwał sposób zadania śmierci wyjątkowo drastycznym i przepraszając braci zamordowanego, powiedział, że ofiara przez kilka minut dusiła się. Dodał też, że zaplanowany rozbój dla zdobycia pieniędzy z kolędy nie może być receptą na niepowodzenia w interesach.

Napad w garażu plebanii przy ul. Kochanowskiego

Do zbrodni doszło wieczorem 13 lutego 2025 roku w garażu plebanii przy ul. Kochanowskiego. Grzegorz Dymek, 58-letni proboszcz parafii NMP Fatimskiej, zaatakowany został tuż po wjechaniu samochodem do garażu. Bronił się i wzywał pomocy, ale sprawca przewrócił go na podłogę, skrępował mu ręce plastikowymi opaskami i owinął głowę taśmą, zatykając usta i nos.

Bezpośrednią przyczyną śmierci było gwałtowne uduszenie, co potwierdziła sekcja zwłok. Po obezwładnieniu księdza 52-letni wówczas napastnik przeszukiwał budynek plebanii w poszukiwaniu pieniędzy i kosztowności. Śledczy ustalili, że łupem miała być znaczna kwota zebrana podczas kolędy, w mediach mowa była o około 80 tys. zł.

Policjantów wezwał około godziny 19 przechodzień, który usłyszał wołanie o pomoc i odgłosy walki. Funkcjonariusze zastali w garażu ciało duchownego, a uciekającego w kominiarce mężczyznę zatrzymali w bezpośrednim pościgu. Przy zatrzymanym znaleziono między innymi kominiarkę, opaski zaciskowe, sekator i przedmiot przypominający broń.

Proces przed sądem w Częstochowie ruszył w grudniu 2025 roku. Oskarżony, mieszkaniec Kłobucka i były policjant, przyznał, że planował kradzież, ale zaprzeczał, że chciał zabić. Biegli uznali go za poczytalnego, wskazując przy tym, że w trakcie obserwacji próbował symulować zaburzenia psychiczne.

Prokuratura zadowolona, obrona mówi o kasacji

Prokuratura od początku domagała się uznania, że Tomasz J. działał z bezpośrednim zamiarem zabicia księdza, i żądała dożywocia. Obrona odwrotnie przekonywała, że celem był wyłącznie rozbój, a śmierć duchownego była tragicznym skutkiem napadu.

— Z satysfakcją przyjmujemy ten wyrok i cieszymy się, że sąd podwyższył karę na 30 lat — powiedział po ogłoszeniu orzeczenia prokurator Aleksander Piekacz z Prokuratury Rejonowej w Częstochowie.

Obrońca skazanego Rafał Kowalski zapowiedział rozważenie nadzwyczajnego środka zaskarżenia. — Sąd miał prawo takie rozstrzygnięcie podjąć, a my mamy pełne prawo się z tym rozstrzygnięciem nie zgodzić — mówił. Stronom przysługuje kasacja do Sądu Najwyższego.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Katowicach.

Więcej z działu Bezpieczeństwo

Cały dział

Telefon zaufania dla młodych w Katowicach: jak dzwonić

Collegium Humanum: zarzuty dla 11 osób, 881 zarzutów w całym śledztwie

AI

Żywiec: kierowca BMW po tragicznym wypadku wciąż nieprzesłuchany

AI

Schron czy ukrycie? Śląsk sprawdza, gdzie się schować

Najnowsze

Wszystkie

Abp Przybylski spotkał się z młodymi ze „Studni Jakuba” w Giszowcu

Kultura
AI

Aleja Żyrafy w Parku Śląskim gotowa po remoncie za 10 mln zł

Samorząd
AI

Ogród społeczny na Giszowcu otwarty dla mieszkańców Katowic

Samorząd
AI

Søstrene Grene w Katowicach: nowy sklep w Galerii Libero

Gospodarka
AI

Protest górników w Katowicach przed Ministerstwem Energii

Gospodarka
AI

Nikiszowiec dla WOŚP: czy zabytki Śląska są dostępne?

Kultura

Pielgrzymka nauczycieli do Piekar Śląskich z abp. Przybylskim

Wydarzenia
AI

PKM Sosnowiec prosi pasażerów o szanowanie przerw kierowców

Wydarzenia

Katowice z lotu ptaka